Mieszkanie w fabrycznym mieście

Praca zawsze była dobrem pożądanym, a w mieście, w którym co roku budowano nowe fabryki, była dobrem nadrzędnym. Czas „dzikiego kapitalizmu”, wiek XIX, to okres, kiedy na rynku pracy panowały prawa dżungli. Co rozsądniejsi właściciele fabryk starali się zdobyć lojalnych pracowników, ponieważ tacy byli bardziej wydajni i wartościowi dla przedsiębiorstwa. Lojalność tę zdobywano budując robotnikom osiedla fabryczne, w których mieszkać mogli najlepsi pracownicy wraz z rodzinami. Były to specyficzne nieruchomości, kompleksy jedno i dwupiętrowych domów, przedzielonych podwórkami z zabudowaniami gospodarczymi. Architektura tych osiedli była prosta, surowa i funkcjonalna, nie pozbawiona jednakże pewnego uroku wynikającego z dobrych proporcji i spójności całego organizmu urbanistycznego. Budownictwo to dalekie było od luksusu, jednak przy ogromnym głodzie mieszkaniowym, zdobycie mieszkania fabrycznego było prawdziwym szczęściem. Duża część ludności miasta mieszkała w fatalnych warunkach w ruderach na przedmieściach.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Portal w całości poświęcony jest budownictwu, wpisy jakie tutaj zamieszczam czerpane są z mojego długoletniego doświadczenia i wiedzy. Jeśli masz jakieś pytania lub wątpliwości to zapraszam do dyskusji w komentarzach 🙂